Co można zrobić, aby zminimalizować skutki powodzi w przyszłości? - zastanawiano się nad tym podczas spotkania roboczego zorganizowanego przez Przemysława Koperskiego, wiceministra infrastruktury i Andrzeja Płonkę, starostę bielskiego. „Traktuję to jako otwarcie dialogu i zacieśnienia współpracy między Wodami Polskimi, a Lasami Państwowymi i samorządami. Czekam na więcej” – mówił minister Koperski w Bielsku-Białej. W sali sesyjnej Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego – Oddziale Zamiejscowym w Bielsku-Białej odbyło się spotkanie pn. „Usuwanie skutków powodzi i podjęcie działań zaradczych mających na celu przeciwdziałanie i ograniczenie strat w przypadkach wystąpienia powodzi w przyszłości”. Wzięli w nim udział m.in.: wojewoda śląski Marek Wójcik i jego pracownicy oraz przedstawiciele Lasów Państwowych z Warszawy, Katowic i Bielska-Białej, przedstawiciele Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach, Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie, kierownik Zbiorników Wodnych Goczałkowice – Kozłowa Góra w Górnośląskim Przedsiębiorstwie Wodociągów S.A. w Katowicach, także komendant Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej. Stronę samorządową reprezentowali: Piotr Kucia, z-ca prezydenta Bielska-Białej, Bartłomiej Fajfer, członek Zarządu Powiatu który organizował konferencję oraz wójtowie i burmistrzowie 10 gmin powiatu bielskiego. „Chciałbym wyraźnie powiedzieć, że rząd dostrzega to co się działo w naszym regionie. Wiemy, jak wyglądała sytuacja na Opolszczyźnie i Dolnym Śląsku, ale nasze sprawy są także traktowane priorytetowo”- mówił wiceminister Koperski pochodzący z Bielska-Białej. „Nie spotkaliśmy się, aby kogokolwiek obwiniać. Jesteśmy tu po to, żeby wyciągnąć wnioski z czerwcowej i wrześniowej powodzi, a potem wspólnie zastanowić się co możemy zrobić aby podobny żywioł w przyszłości nie przyniósł tylu strat. Tylko w wyniku wrześniowej powodzi straty w powiecie bielskim oraz w infrastrukturze 10 naszych gmin to ok. 350 mln zł. Ogromne szkody ponieśli nasi mieszkańcy, woda dostała się do ponad 1700 budynków mieszkalnych”- mówił starosta Andrzej Płonka. Wojewoda śląski Marek Wójcik dziękował za szybkie i sprawne działania. „Symbolicznym przykładem są dla mnie Czechowice-Dziedzice, gdzie w 2010 r. wodę w newralgicznym obszarze wypompowywano przez 14 dni, a we wrześniu potrzeba było na to tylko 4 dni”- mówił wojewoda. W czasie spotkania przewijało się kilka wniosków ze strony samorządowej. Są to: • Pokrycie w 100% strat powodziowych w mieniu powiatowym i gminnym przez Skarb Państwa z uwagi na złą sytuację finansową samorządów, • Budowa i modernizacja wałów na rzekach: Iłownica, Wapienica, Wisła i Jasienica oraz mniejszych ciekach, • Budowa instalacji hydrotechnicznych, w tym zbiorników retencyjnych suchych lub mokrych w szczególności w gminie Jasienica z uwzględnieniem wskazań ekspertów co do zasadności budowy, miejsca lokalizacji i wielkości, • Podjęcie działań mających na celu naprawienie wyrządzonych szkód przez Przedsiębiorstwo Górnicze „Silesia” w Czechowicach-Dziedzicach w zakresie uszkodzonych wałów i obniżenia koryta rzeki Wisły, • Kontynuacja programu „Ochrona przed powodzią w Dorzeczu Górnej Wisły”, wstrzymanego decyzjami politycznymi z uwzględnieniem obecnych realiów, • Ogłoszenie pogotowia przeciwpowodziowego, a następnie alarmu przeciwpowodziowego ma dawać Jednostkom Samorządu Terytorialnego możliwość podejmowania niezwłocznych działań w korytach i na wałach rzek, aby udrożnić przepływ wody, • Uwzględnienie terenów zalewowych czy też terenów szczególnego zagrożenia powodzią w miejscowych planach, na podstawie których starosta wydaje pozwolenia na budowę, • Prowadzenie bieżącego utrzymania koryt i wałów rzek: czyszczenie zapór rumoszowych, koszenie wałów, usuwanie powalonych drzew, • Prowadzenie programu małej retencji zarówno w lasach, jak i na terenie poszczególnych gmin finansowanego przez Skarb Państwa. Powiat Bielski