Budowa kopalni to strategiczna potrzeba, fanaberia inwestora czy lukratywna inwestycja? Odpowiedź na to pytanie powinna być prosta. Szczególnie w czasach kiedy Polska ma określoną w umowie społecznej datę wygaszenia górnictwa węgla kamiennego, a europejskie polityki mobilizują w dążeniu do zeroemisyjności. Pomimo dość jasnych przeciwności są ludzie, którzy robią wiele, żeby nową kopalnię otworzyć. Po co i jak chcą to sfinansować? Artykuł jest wynikiem współpracy redakcji serwisu Śląska Opinia i Stowarzyszenia Demagog. „Projekt Brzezinka 3 znajduje się obecnie we wstępnej fazie przygotowawczej, natomiast zgodnie z przyjętymi założeniami oraz warunkami uzyskanej koncesji na wydobycie, rozpoczęcie eksploatacji w systemie filarowo-komorowym z podsadzką hydrauliczną jest wstępnie planowane na przełom lat 2028 i 2029” – czytamy wiadomości przesłanej do redakcji przez Tomasza Krogulca, specjalistę do spraw projektów górniczych BRZEZINKA sp. z o.o. S.K.A. Według wcześniejszych zapowiedzi wydobycie ma zakończyć się najpóźniej w 2049 roku, a w 2055 planowano zakończenie likwidacji zakładu wydobywczego. Spółka wskazuje, że w złożu Brzeznika 3 jest ponad 88 mln ton węgla kamiennego, a w kopalni ma się wydobyć węgiel leżący poniżej 700 m pod ziemią. W 2021 roku wskazywano, że na zrealizowanie budowy zakładu wydobywczego potrzebuje ponad 2 mld zł. Kopalnię chce budować firma z rynku nieruchomości Firma, która planuje budowę nowej mysłowickiej kopalni, to założona w 2012 roku BRZEZINKA Sp. z o.o. S.K.A. Reprezentują ją Jerzy Tadeusz Leszkowicz. Spółka jest częścią grupy kapitałowej Europejskie Centrum Inwestycyjne, działającej – jak deklarują sami zainteresowani – od 1996 roku, głównie na rynku deweloperskim. Grupa ma w swoim portfolio także spółkę Studzienice sp. z o.o., która bez skutku próbowała zbudować kopalnię na terenie Pszczyny. Poza tym chwaliła się poszukiwaniem złóż polimetalicznych w Laosie. Układanka decyzji środowiskowych i skarg Z końcem 2023 roku do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie trafiło pięć skarg, których celem jest wstrzymanie budowy kopalni „Brzezinka 3” w Mysłowicach. Cztery z nich złożyły osoby prywatne. Piątą – działająca na prawach strony Fundacja Frank Bold, czyli zespół prawniczek i prawników, używających dróg prawnych w walce na rzecz ochrony ludzi i środowiska. Przeciwnicy kopalni chcą uchylić tzw. decyzję środowiskową, której wymagają przedsięwzięcia mogące znacząco oddziaływać na środowisko. Dlatego złożyli skargę na decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. 4 maja 2023 roku urząd ten stwierdził aktualność zgody na powstanie nowej kopalni, którą wydał wcześniej regionalny dyrektor w Katowicach. 9 lutego 2024 roku WSA w Warszawie odrzucił z przyczyn formalnych trzy skargi . W jednym przypadku mieszkanka odwołała się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który 20 czerwca 2024 roku podtrzymał decyzję sądu niższej instancji. Wyrok jest prawomocny. Dwie skargi czekają jeszcze na rozstrzygnięcie sądu. Przed przeciwnikami kopalni zamyka się kolejna z niewielu już możliwości jej zablokowania. Skarga trafiła nie tam gdzie trzeba Miłosz Jakubowski, radca prawny Fundacji Frank Bold, która próbuje powstrzymać budowę nowej kopalni, bagatelizuje ostatnie rozstrzygnięcia Naczelnego Sądu Administracyjnego. – Te postępowania dotyczą tzw. stwierdzenia aktualności decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. To jest wycinek z wielu spraw, jakie toczą się wokół kopalni Brzezinka 3 i szczerze mówiąc nie najważniejszy – tłumaczy nam Jakubowski. Przedstawiciel Fundacji Frank Bold przekonuje, że jego organizacja nie prowadzi tych spraw: – Jednak na tyle ile ja wiem, to tam po prostu został popełniony błąd formalny. Osoby skarżące wysłały odpisy skarg nie tam, gdzie trzeba. Słowa prawnika potwierdza uzasadnienie NSA, z którego wynika, że skarżąca nie dostarczyła w terminie wymaganych odpisów skarg bezpośrednio do sądu. Zamiast tego wysłała je za pośrednictwem GDOŚ. Jakubowski przypomina, że na rozpatrzenie czeka również skarga złożona przez Fundację Frank Bold, która nie została odrzucona. Ekolodzy protestują przeciwko kopalni Skąd opór przed powstaniem nowej kopalni w Mysłowicach? – Wydobywanie węgla kamiennego metodą podziemną wiąże się z ryzykiem wystąpienia szkód i właściwie te szkody zawsze w jakimś stopniu są – mówi Miłosz Jakubowski z Fundacji Frank Bold. Przeciwnicy kopalni Brzezinka 3 zwracają uwagę na niejasną sytuację ze starymi zrobami, czyli pustkami, które zostały po płycej położonych, wyeksploatowanych złożach. W Mysłowicach i okolicy kopalnie działały przez lata, a samo miasto jest gminą górniczą. – Niektórzy eksperci oraz mieszkańcy obawiają się, że na skutek wydobycia i odwadniania złoża Brzezinka naruszona zostanie stabilność i te pustki zaczną się zapadać. Przez co może dojść do deformacji nieciągłych terenów, czyli będzie dochodziło do nagłych uskoków, które mogą po prostu zagrażać bezpieczeństwu ludzi – tłumaczy Miłosz Jakubowski. Potwierdzają to dwie ekspertyzy, które były pisane na zamówienie Urzędu Miasta Mysłowice. Obie są dostępne w aktach postępowań. Kopalnia może być zagrożeniem dla okolicznych dzielnic Pierwsza z ekspertyz to 30-stronicowa „Ocena raportu o oddziaływaniu na środowisko planowanego przedsięwzięcia »Eksploatacja węgla kamiennego ze złoża Brzezinka 3 wraz z uzupełnieniami«”, którymi autorami są dr Michał Wilczyński i dr Sylwester Kraśnicki. Dokument został opublikowany w maju 2018 roku. W ocenie czytamy, że „poważnym mankamentem formalnym i merytorycznym Raportu OOŚ jest brak dokumentacji hydrogeologicznej złoża jako podstawy do jego sporządzenia” (s. 4). Zdaniem eksperta „w Mysłowicach niekorzystne wpływy z eksploatacji złoża „Brzezinka 3” będę się ujawniać w dzielnicach: Brzęczkowice, Brzezinka, Kosztowy, Larysz i Hajdowizna”, gdzie maksymalne sumaryczne obniżenia powierzchni wyniesie maksymalnie 0,7 m (s. 28). W dokumencie napisano, że nowa kopalnia jest także zagrożeniem dla mieszkańców osiedla domków jednorodzinnych w dzielnicy Kosztowy, gdzie sumaryczne maksymalne osiadania w południowo-wschodniej części terenu górniczego będzie wynosić nawet 2,22 m (s. 28). „Wskutek obniżeń powierzchni terenu mogą pojawić się podtopienia i zalewiska” – czytamy w raporcie. Zdaniem ekspertów plan działania kopalni jest zbyt ogólnikowy Drugi dokument to ekspertyza przygotowana w 2015 roku przez prof. dr. hab. inż. Jana Zycha i dr. hab. inż. Henryka Kletę z Wydziału Górnictwa i Geologii Politechniki Śląskiej. W dokumencie, który nosi tytuł „Opinia naukowa dotycząca raportu o oddziaływaniu na środowisko przedsięwzięcia polegającego na wydobywaniu węgla kamiennego wraz z kopalnią towarzyszącą ze złoża »Brzezinka 3«”. Eksperci na szesnastu stronach krytykują plan działania nowej kopalni, który ich zdaniem jest zbyt ogólnikowy (s. 15). W dokumencie napisano: „Podstawowym kryterium do podjęcia decyzji o budowie kopalni jest opłacalność inwestycji i jej wpływ na środowisko. O opłacalności inwestycji decydują sposób udostępnienia złoża przyszłej kopalni oraz sposób eksploatacji tego złoża. Założenia te stanowią podstawę do opracowania »Raportu«. Założenia te muszą być jednak realne do wykonania, dlatego główne założenia opiniowanego »Raportu ... « budzą wątpliwości między innymi, że zostały opisane w sposób zbyt ogólnikowy i bez uzasadnienia”. prof. dr. hab. inż. Jana Zycha i dr. hab. inż. Henryka Kletę z Wydziału Górnictwa i Geologii Politechniki Śląskiej, opinia z 2015 roku (s. 15). Nowa kopalnia to koło zamachowego dla gospodarki Mysłowic? Inwestor przekonuje, że „projekt Brzezinka 3 powstał z dbałością o kwestie środowiskowe przy wykorzystaniu najnowszych technologii”. Jak czytamy w oświadczeniu spółki nowa kopalnia w Mysłowicach „to prawdziwa szansa na utworzenie koła zamachowego dla gospodarki Mysłowic, a także na tysiące nowych miejsc pracy oraz istotne wpływy do kasy miejskiej, które pozwolą miastu wyjść ze spirali zadłużenia i sfinansować wiele prorozwojowych inicjatyw”. …