Dekadę po premierze „Księgi Jakubowe” fascynują równie mocno jak na początku. Czy mamy do czynienia z najważniejszą pod wieloma względami pozycją w polskiej literaturze po 1989 roku, a jeśli tak, to dlaczego? „Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk to monumentalna powieść, która zdobyła uznanie zarówno w Polsce, jak i na świecie (czego dowodem chociażby nominacja do Międzynarodowej Nagrody Bookera). Wydana dziesięć lat temu, jesienią 2014 roku, okazała się na pewno jednym z ważniejszych dzieł literackich na krajowym podwórku po przełomie1989/1990. Gabaryty dzieła (ponad dziewięćset stron) mogą przytłaczać i odstraszać. Swoje opory warto jednak przemóc. Książka bowiem nie tylko odzwierciedla fascynację historiąXVIII-wiecznej Polski, ale porusza także uniwersalne kwestie, które pozostają aktualne dla ludzi żyjących w XXI wieku, co w dość prosty sposób sprawia, że „Księgi Jakubowe” są ważniejsze dla współczesnych czytelników i czytelniczek niż można przypuszczać. „Księgi Jakubowe” przedstawiają historię Jakuba Franka i jego zwolenników, frankistów, w kontekście wielokulturowej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Powieść ta nie tylko przybliża odbiorcom mało znaną dzieje religijnych i społecznych ruchów z XVIII wieku, ale także ukazuje bogactwo kulturowe ówczesnej Polski, w której – lepiej lub gorzej – współistniało wiele religii, narodowości i tradycji. Dla ludzi żyjących w XXI wieku, w świecie globalizacji i migracji, „Księgi Jakubowe” mogą stanowić istotny argument przypominający o wartościach różnorodności i tolerancji. Olga Tokarczyk snuje w dziele refleksję nad kwestiami tożsamości i przynależności, które w ostatniej dekadzie akcentowane są na różnych frontach z jeszcze większą częstotliwością. Postać Jakuba Franka, wokół której zbudowana została fabuła powieści, Żyda, który ogłasza się Mesjaszem i prowadzi swoich zwolenników przez szereg dramatycznych zmianreligijnych i społecznych, to symbol poszukiwania tożsamości i nieustannej transformacji.Tokarczuk, która nie pierwszy raz w swojej literackiej karierze sięga po tego typu zagadnienie, przedstawia tożsamość jako zjawisko złożone i dynamiczne. Frank, który zmienia religie i kultury (niejako kształtując na nowo odrębny kulturowy patchwork), staje się uosobieniem hybrydycznej tożsamości. Jego podróż od judaizmu przez chrześcijaństwo aż po islam pokazuje, że tożsamość nie jest stała i niezmienna, lecz podlega nieustannym wpływom i zmianom (a zmiana, trwanie w ruchu to z kolei inny istotny motyw w twórczości noblistki z 2018 roku). Ta wielowarstwowość tożsamości jest niezwykle istotna w XXI wieku, gdzie globalizacja, migracje i wielokulturowość są codziennością, a ich poznanie i współistnienie z odmiennością stanowić będą podstawę naszego świata. Olga Tokarczuk zwraca również uwagę, że tożsamość nie jest ani jednoznaczna, ani zamknięta. Wręcz przeciwnie: pokazywana jest jej otwartość na zmiany i wpływy zewnętrzne. W świecie, gdzie ludzie coraz częściej muszą odnajdywać się na styku odmiennych kultur i tradycji, taka refleksja nad tożsamością jest nie tylko aktualna, ale wręcz niezbędna. Powieść może więc zachęcić czytelników i czytelniczki do zrozumienia i akceptacji tej złożoności – często obecnejzarówno w nas, jak i w innych. W XXI wieku, czasach, w których zjawiska takie jak migracja i uchodźstwo są na porządku dziennym, temat przynależności nabiera szczególnego znaczenia. Ludzie szukają akceptacji i swojego miejsca w nowych społeczeństwach i okolicznościach. Często napotykają przy tymna różnego typu bariery: kulturowe, religijne i społeczne. „Księgi Jakubowe” skłaniają do refleksji nad tym, jak możemy budować wspólnotę opartą na wzajemnym szacunku i zrozumieniu, które będą otwarte na różnorodność i inne doświadczenia życiowe. Książka swoją premierę miała dziesięć lat temu, a więc mniej więcej rok przed tzw. falą uchodźców do Europy, która spowodowana była wieloma czynnikami. Jednym z nich była wojna w Syrii. Tokarczuk nad powieścią zaczęła pracować jednak o wiele wcześniej (tłumaczyła to w eseju opublikowanym na łamach magazynu „Książki” we wrześniu 2014 esej, który aktualnie dostępny jest na stronie „Gazety Wyborczej”[1]). W wywiadzie dla „Deutsche Welle” stwierdziła: „Wiedziałam o tym, że zaczynają się wojny klimatyczne, że można spodziewać się fal uchodźców. Zupełnie więc świadomie >>Księgi Jakubowe<< ukazują taką sytuację modelową, gdzie tematem jest spotkanie z obcym”[2]. To pojawienie się „obcego” w „naszym” świecie pociąga za sobą też napięcie między tożsamością indywidualną a kolektywną, na co Tokarczuk nie omieszkała zwrócić uwagi. Jakub Frank, jako lider ruchu religijnego, musi balansować między własnymi przekonaniami a potrzebami i oczekiwaniami tych, którzy uznają go za lidera. Ta dynamika jest szczególnie widoczna w scenach, gdzie Frank podejmuje decyzje, które mają wpływ na całą wspólnotę, ale także na jego samego. Współczesny świat stawia nader często jednostki przed wyborem między osobistymi aspiracjami a przynależnością do grupy – rodziny, społeczności lokalnejczy narodowej. Tokarczuk pokazuje, że tożsamość indywidualna i kolektywna są ze sobą nierozerwalnie związane, a równowaga między nimi jest kluczowa dla harmonijnego życia. Tokarczuk, która wydaje się doskonale odnajdywać w tekstach czerpiących pełnymi garściami z religijnych dogmatów i jednocześnie jednoznacznie poddaje krytyce fanatyzm, w „Księgach Jakubowych” także nie pozwoliła nam zapomnieć o tym wątku. Zaprezentowana w powieści historia Jakuba Franka i jego wyznawców ilustruje, jak niebezpieczne mogą być skrajne przekonania i zamknięcie się na dialog z innymi. W XXI wieku, kiedy konflikty na tle religijnym i ideologicznym wciąż są obecne, „Księgi Jakubowe” przypominają o potrzebie otwartości, dialogu i wzajemnego zrozumienia. Frank, będący liderem religijnej sekty, wprowadza mieszankę doktryn i praktyk z różnych tradycji religijnych, co wzbudza zarówno zainteresowanie, jak i wrogość ze strony innych grup, innych wyznawców. W powieści Tokarczuk frankiści są prześladowani przez ortodoksyjnych Żydów oraz podejrzewani przez władze kościelne o piekielne konszachty. Prześladowanie to ukazuje, jak blisko dogmatyzmu leży możliwość nietolerancji, która z kolei sięga nader często po rozwiązania przemocowe. Historia Jakuba Franka może być więc przestrogą przed niebezpieczeństwami wynikającymi z fanatyzmu oraz pokazywać, że brak otwartości i zrozumienia dla innych finalnie doprowadzić może do konfliktów i cierpienia osób po obu stronach barykady. W kontekście naszych czasów, gdzie wiele konfliktów na świecie ma swoje korzenie w różnicach ideologicznych zapatrywaniach, „Księgi Jakubowe” przypominają o konieczności dialogu międzykulturowego. Powieść pokazuje, że jedynie poprzez wzajemne zrozumienie i szacunek można budować społeczeństwo oparte na tolerancji i pokoju. Z dzieła Tokarczuk bije więc wyraźna krytyka wszelkich form dogmatyzmu zestawiona równocześnie z zachętą do otwartości na różnorodność poglądów i wierzeń. Ważnym aspektem twórczości naszej noblistki jest motyw kobiet i ich obecności w historii. W swoich książkach autorka przedstawia szereg żeńskich postaci, które odgrywają kluczowe role w rozwoju wydarzeń. W przypadku „Ksiąg Jakubowych” Tokarczuk szczególną uwagę poświęca rolom tych pań, które często są marginalizowane w tradycyjnych narracjach historycznych. U niej są nie t…