Choć decyzje rządu i następstwa Polskiego Ładu poważnie uszczupliły budżet Gliwic, a polityczna huśtawka, na której zawisł Krajowy Plan Odbudowy umożliwiający pozyskanie dofinansowania ze źródeł zewnętrznych, blokuje inwestycyjne plany samorządów, władze Gliwic są zdeterminowane, aby zapewnić mieszkańcom godne warunki leczenia i pobytu w nowym szpitalu przy ul. Kujawskiej. Miasto zakończyło właśnie przygotowania do ogłoszenia przetargu na jego budowę – z zapowiadanym już wcześniej podziałem na zakres podstawowy i opcje. Otwarcie ofert przetargowych powinno nastąpić w połowie września. Z uwagi na dużą wartość zamówienia, ogłoszenie o przetargu zostało przekazane do publikacji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Urząd Publikacji powinien opublikować je w ciągu 5 dni. Szacowany koszt budowy szpitala to 1 mld 84 mln zł. Uwzględniając obecne możliwości finansowe Gliwic, które zabezpieczyły na tę inwestycję w Wieloletniej Prognozie Finansowej ok. 360 mln zł, konieczne będzie pozyskanie wsparcia zewnętrznego. Jednak kurek z pieniędzmi ze środków unijnych w ramach Krajowego Planu Odbudowy jest zakręcony i tylko odgórna decyzja – lub polityczna zmiana warty podczas jesiennych wyborów parlamentarnych – mogą odmienić ten stan rzeczy. Trudno spodziewać się, aby sprawa uzyskania dofinansowania miała rozstrzygnąć się wcześniej niż za kilka miesięcy. Miasto nie zamierza jednak czekać z założonymi rękami. Stąd decyzja o ogłoszeniu przetargu, z zastrzeżeniem, że może on zostać unieważniony w razie nieotrzymania dofinansowania zewnętrznego. – Gliwice mają wieloletnie doświadczenia i sukcesy w pozyskiwaniu bardzo dużych środków unijnych. Obecne polityczne opóźnienia w przyznawaniu dotacji z KPO doprowadzą do sytuacji, w której po ich odblokowaniu największe szanse na uzyskanie dofinansowania będą miały miasta z najlepiej przygotowanymi projektami. Szpital jest dla nas absolutnym priorytetem inwestycyjnym, stąd decyzja, aby ogłosić przetarg teraz i być w pełni gotowym do realizacji inwestycji. Zakładamy, że jego rozstrzygnięcie zbiegnie się w czasie z rozstrzygnięciami politycznymi w sprawie należnych Polsce środków unijnych – komentuje Mariusz Śpiewok, wiceprezydent Gliwic odpowiedzialny za inwestycje i pozyskiwanie środków unijnych. Realizacja inwestycji będzie miała odmienną formę od dotychczas praktykowanej w Gliwicach. Postępowanie przetargowe na budowę szpitala przygotowano w taki sposób, że zadanie zostało podzielone na zakres podstawowy (do realizacji w pierwszej kolejności) oraz 8 opcji dodatkowych. Zakres podstawowy Obejmuje wybudowanie obiektu do stanu surowego zamkniętego, łącznie z głównymi podejściami instalacyjnymi, a także wykonanie praktycznie pełnego zagospodarowania terenu – bez elementów małej architektury i bez zieleni. Uwzględnia również przebudowę zewnętrznego układu drogowego w rejonie ulic Pocztowej, Kujawskiej i Ceglarskiej. 8 opcji dodatkowych Pierwsza – obejmująca pełne wykończenie budynku szpitala oraz wyposażenie sprzętem medycznym – jest najistotniejsza, by nowoczesna lecznica w ogóle mogła działać. Druga obejmuje zainstalowanie na szpitalnym dachu paneli fotowoltaicznych, trzecia – zamontowanie na nim paneli solarnych, czwarta – wykonanie instalacji źródła ciepła i chłodu, piąta – postawienie instalacji paneli fotowoltaicznych (o mocy blisko 1 megawata) po drugiej stronie ul. Kujawskiej, szósta – zagospodarowanie szpitalnej działki zielenią, siódma – postawienie tam elementów małej architektury, ósma – zagospodarowanie działek przylegających do działki szpitala poprzez budowę dodatkowych parkingów na potrzeby lecznicy, w systemie „zaprojektuj i wybuduj”. Miasto zdecydowało się na ogłoszenie przetargu mimo niepewnej sytuacji finansowej W zależności od dostępu do środków finansowych, poszczególne opcje będzie można realizować w całości, w części, pojedynczo, po kilka lub w układzie mieszanym. Ten dosyć zawiły tryb wynika ze specyfiki przedsięwzięcia. Budowa obiektu szpitalnego jest skomplikowanym zadaniem i będzie trwała kilka lat. Zastosowanie opcji pozwoli na zachowanie elastyczności w prowadzeniu inwestycji. Pozwoli również lepiej zarządzać kwestiami finansowymi, co jest szczególnie istotne w kontekście niepewności w zakresie dostępności środków. – Jednym z głównych argumentów przemawiających na korzyść takiej formy przetargu jest fakt, że to zamawiający, czyli Miasto Gliwice, może decydować w dowolnym momencie, które z opcji – oprócz części podstawowej – ma realizować wykonawca i w jakim zakresie. Dzisiaj gliwicki szpital posiada bardzo dobry sprzęt specjalistyczny. Prawdopodobnie po zakończeniu robót budowlanych nie będzie więc potrzeby wyposażania nowego szpitala w 100% w nową aparaturę medyczną. Innym przykładem zakresu, który może nie zostać dokończony w ramach tego zamówienia, jest np. lądowisko dla helikopterów – mówi wiceprezydent Mariusz Śpiewok. Gliwice solidnie przygotowały się do tej inwestycji Oprócz dogodnej lokalizacji szpitala (przy ul. Kujawskiej, w sąsiedztwie ulic Ceglarskiej i Pocztowej, w bliskim sąsiedztwie zjazdu na Drogową Trasę Średnicową i skrzyżowania autostrad A1 i A4 na węźle Gliwice Sośnica), przemyślanego projektu oraz posiadanych od stycznia ubiegłego roku kompletu zgód budowlanych dla całego przedsięwzięcia, miasto przeprowadziło także w Ministerstwie Zdrowia niezbędną procedurę dotyczącą celowości inwestycji poprzez tzw. IOWISZa – Instrument Oceny Wniosków Inwestycyjnych w Sektorze Zdrowia. – Dla takiej inwestycji, jaką planujemy w Gliwicach, minimalna wymagana liczba punktów wynosiła 6200, a przyszły szpital otrzymał ich ponad 31 tysięcy! Tak wysoka ocena świadczy o tym, że nowy szpital jest w Gliwicach bardzo potrzebny. Ta ocena jest również przydatna przy staraniu się o niezbędne dofinansowanie ze środków zewnętrznych, a nam takie dofinansowanie będzie teraz potrzebne – przypomina prezydent Gliwic Adam Neumann. Przy pozytywnym rozstrzygnięciu przetargu założono, że budowa szpitala potrwa 3 lata (licząc od dnia zawarcia umowy). Budynek nowej gliwickiej lecznicy, zaprojektowany na planie litery H z uwzględnieniem praktycznych i nowoczesnych rozwiązań, ma mieć 5 kondygnacji, a na dachu lądowisko dla śmigłowców medycznych. Przewidziano, że w poszczególnych segmentach szpitala działać może 12 oddziałów: chorób wewnętrznych z pododdziałem nefrologicznym, chirurgii ogólnej z pododdziałem chirurgii naczyń, chirurgii urazowo-ortopedycznej, kardiologii, pediatrii, chirurgii dziecięcej, okulistyki, urologii, anestezjologii i intensywnej terapii, anestezjologii i intensywnej terapii dla dzieci, neurologiczny i udarowy, rehabilitacji. Na oddziałach przewidziano miejsce na 356 łóżek dla pacjentów w pokojach jedno- i dwuosobowych. W szpitalu zaprojektowano nowoczesny SOR – na parterze, z izbą przyjęć, w tym 10-stanowiskowy obszar tzw. triagu umożliwiający wstępną ocenę stanu pacjenta, obszar resuscytacyjno-zabiegowy z salą zabiegową, dwoma salami resuscytacyjno-zabiegowymi i salą intensywnej terapii, a także obszar konsultacyjny z gabinetami dla dzieci i dorosłych. Obok znalazło się miejsce na działy diagnostyczno-zabiegowe: dwie pracownie tomografii komputerowej, dwie pracownie RTG i pracownię rezonansu magnetycznego. Na pierwszym piętrze bezpośrednio nad SOR przewidziano zespół bloków operacyjnych. Szeroką ofertę leczenia szpitala uzupełnią przyszpitalne poradnie W nowym obiekcie zaplanowano także działy diagnostyczno-zabiegowe (stacja dializ, zakład diagnostyki obrazowej, pracownia endoskopii, pracownia hemodynamiki i elektrofizjologii, laboratorium analityczne i mikrobiologiczne, bank krwi, zakład rehabilitacji, pracownia kardiometrii) i tzw. działy wspólne (centralna sterylizatornia, centralna dezynfekatornia, centralny magazyn gazów medycznych, apteka szpitalna, pomieszczenia komercyjne typu: bufet, sklep, apteka przyszpitalna). Projekt objął także pomieszczenia dla zes…