Płyta, do której wracam ciągle. The Köln Concert, Keith Jarrett, 1975 Esej, do którego ciągle wracam, który najlepiej ukazuje mój stan ducha rozpięty pomiędzy potrzebą kreacji a tym, że „wstajemy, myjemy się, jemy śniadanie, pracujemy, robimy zakupy, przygotowujemy jedzenie, jemy, zmywamy, pracujemy, trwamy, przygotowujemy jedzenie, jemy, sprzątamy, myjemy się, zasypiamy, śpimy, budzimy się”. Szczeliny istnienia, Jolanta Brach-Czaina, 2006 Film, na którym byłam ostatnio i który obejrzę jeszcze wiele razy Zabij to i wyjedź z tego miasta, Mariusz Wilczyński, 2020 https://culture.pl/pl/tworca/mariusz-wilczynski Spektakl, ostatnie dzieło Davida Boviego. Lazarus, David Bowie & Enda Walsch, 2020, reż. Jan Klata, Teatr Kapitol, Wrocław \nhttps://www.teatr-capitol.pl/spektakle/lazarus/\n Wystawa, która w symboliczny sposób odnosi się do zamknięcia getta warszawskiego w listopadzie 1940 r., której jeszcze nie widziałam, i nie wiem, czy uda mi się ją jeszcze zobaczyć: Gdzie jesteś? Rdz 3,9, Żydowski Instytut Historyczny, Warszawa; kuratorzy: Paweł Śpiewak, Piotr Rypson https://www.jhi.pl/wystawy/gdzie-jestes-rdz-39-wystawa-czasowa-na-80-rocznice-zamkniecia-getta-warszawskiego,87